-

atelin

Artykuły użytkownika

Jan Kochanowski i Zwrotnik Raka

To nie jest typowa notka, to bardziej próba znalezienia prawdy i mam nadzieję, że Nawigatorzy pomogą, ponieważ temat jest według mnie ciekawy.

Wczoraj wieczorem z jakiegoś nieuchwytnego powodu rozmawiałem z żoną o gwiazdozbiorze Oriona. Ponieważ jest już niewidoczny i zresztą lało u nas całą dobę, to narysowałem małżonce Oriona na kartce, trochę śmiechu przy tym było, a mi przemknęło kilka myśli w związku z tym.

Gwiazdozbiór Oriona zaczyna być w Polsce widoczny, kiedy Słońce zaczyna się przesuwać od Równika w stronę Zwrotnika Koziorożca. Najlepiej i najwyżej widać go na niebie 22.12 w czasie zimowego przesilenia, a po pierwszym dniu wiosny znika.

Siłą rzeczy przypomniał mi się Zwrotnik Raka i "Pieśń świętojańska" Kochanowskiego, poniżej pierwsza ...

atelin
24 maja 2020 11:26

16     795    3

Ratunku!!!

Proszę Państwa, zauważyłem dzisiaj, że można tutaj stworzyć listę ulubionych publicystów i w porywie serca taką są sobie stworzyłem. Jednak od dawna mam wrażenie, że poruszanie się po SN w niektórych kwestiach jest intuicyjne 50/50, to zrobiłem z siebie idiotę i nie wiem jak to usunąć - mimo półgodzinnego grzebania. Jak się z ulubionych usuwa samego siebie? Dziękuję.

atelin
4 maja 2020 11:52

5     1057    0

Biret.

Na początek chciałem zaznaczyć, że dziękuję gospodarzowi za notkę http://gabriel-maciejewski.szkolanawigatorow.pl/ostateczny-koniec-ironii#180033.

Tam na końcu są życzenia miłej niedzieli. Ja tą niedzielę mam bardzo miłą, bo przed nami obiadek, a za nami śniadanko z fantastycznym i chrupiącym chlebem synowej. Ach..., te okruszki. Ale do tego doszło jeszcze słuchanie mazurków Chopina. Nie wiem, co mi się stało, ponieważ zawsze ich słuchałem w jakąś pogodną niedzielę wrześniową - taki nastrój. Jakoś odpaliłem dzisiaj i jest pięknie. Dlaczego Biret?

Otóż Idil Biret. https://pl.wikipedia.org/wiki/%C4%B0dil_Biret

I z jakąkolwiek Waszą muzyką też życzę wszytkim miłej niedzieli.

atelin
26 kwietnia 2020 13:58

4     811    3

Okruszki.

Wczoraj odwiedziła nas synowa z synem. Przywiozła chleb przez siebie upieczony. Ja za cholerę się nie znam na tej technologii i nie zamierzam wnikać. Moja żona przyniosła z pracy zakwas jakiś w słoiku (od kolegi z pracy, a bardziej od jego żony) i powiedziała, że musimy to jej zawieźć. To zawieźliśmy. Łamiąc wszelkie zasady spotkaliśmy się we czworo i przebywaliśmy tak cztery godziny - normalnie sąd!

Więc wczoraj późnym popołudniem przyjechały do nas dzieciaki - znowu sąd za nielegalne zgromadzenie. Ale ten chlebuś...

Pod nożem wybuchały okruszki, z żoną piętkę posmarowaną masłem zjadłem na pół. Dokroiłem sobie jeszcze kromala i z samym masełkiem zjadłem sam. A okruszków ze skórki chleba przy krojeniu ciągle przybywało. Sypały się wszędz ...

atelin
20 kwietnia 2020 10:34

13     922    8

Krem sułtański.

Był kiedyś taki film (kanon komedii do dzisiaj) "Dziewczyny do wzięcia" - w sumie komedia nieco gorzka, każdy pewnie zna i nie zamierzam jej streszczać. Jest tam scena w restauracji, podczas której jedna z bohaterek zmuszona psychiczną presją do jedzenia drugiej porcji kremu sułtańskiego w połowie drugiej porcji zasłania sobie usta i biegnie do toalety.

Doczołgałem się do końca III tomu. Po dwóch tygodniach! Średnia dzienna stron to 28. Nie dlatego, że nie miałem czasu. Tę książkę po prostu trzeba odłożyć co 15 stron, aby nie rzucić o ścianę tym, co pierwsze wpadnie w rękę. Klinika Języka ma w swoim motto "Książki dla odważnych", ale III tom jest dla twardzieli, ja nim się nie okazałem, ale się nim stałem. Otwierają się takie światy, że naszła mnie ...

atelin
14 kwietnia 2020 13:57

7     868    6

O Luksemburgu.

Kolega Marcin-K sprowokował mnie wczoraj do wyjścia na balkon, zapalenia i pomyślenia. Napisał, abym ze szklanką nie przesadzał - nie przesadzam, ku uspokojeniu Pana Marcina, bo żona czuwa wszechobecna. Ale skoro się w większości znaleźliśmy w tej śmiesznej, w gruncie rzeczy, sytuacji to zaproponuję licytację. Toyah pisał o muzyce, to ja też spróbuję. W chwili, w której przyszło nam żyć, wielu odwala z nudów i Czeluście zapełniły się idiotami, jak nigdy wcześniej. Kolega Marcin-K przypomniał mi niechcący, że mam fantastyczny zbiór płyt, których nie słuchałem od kilku lat:

1. Wszystkie symfonie Beethovena, niektóre w kilku wykonaniach; było ich dziewięć, więc z kumplem mieliśmy niezły ubaw, kiedy na początku lat 90-tych pojawiła się w "s ...

atelin
9 kwietnia 2020 11:25

22     1110    1

Jak czytać?

Szanowni Państwo, odpuściłem sobie "Złoto" Wasta po 150 stronach, przeleciałem pobieżnie okolice strony 170 i 190. Na swój sposób fajne, nie przeczę, ale mnie przerasta.

Sięgnąłem więc po III tom socjalizmu i śmierci, który przyszedł z tą samą dostawą. Bardzo się biłem z myślami od której książki zacząć, ale po notkach Gospodarza o sposobie czytania, postanowiłem poczekać. Tak więc siadłem dzisiaj do socjalizmu i śmierci. Celowo piszę bez wielkich liter i bez cudzysłowu.

Coryllus w pierwszej części swoich notek na temat jak czytać socjalizm i śmierć napisał:

"Doszły mnie słuchy, że III tom socjalizmu uważany jest przez tych, co go już przeczytali, za najlepszy i najbardziej zrozumiały. To może oznaczać tylko jedno – dwa pozostał ...

atelin
4 kwietnia 2020 12:24

6     671    7

Nie wytrzymię.

Będzie o "Złocie" Hugo Wasta, (Gustavo Adolfo Martinez Zuviria 1883-1962). Jestem na stronie 150 (połowa), włożyłem zakładkę i piszę notkę. Bo to nie może czekać.

Dlaczego wydawał pod pseudonimem? Może kiedyś się do tego dokopię.

Krótki opis Wasta ze skrzydełka na ostatniej stronie: "W wyniku zamachu stanu w 1943 roku, gen. Ramirez - nowy prezydent Argentyny - mianuje Wasta ministrem edukacji i sprawiedliwości. (...) Jego rozległa twórczość literacka czyni go jednym z najbardziej utytułowanych argentyńskich pisarzy, a także tym, który napisał i sprzedał najwięcej książek w historii argentyńskiej literatury".

Przyznają Państwo, że to jest świetne w świetle tego, co Coryllus pisze o budżetach dla pisarzy?

A teraz o samej książce: ...

atelin
3 kwietnia 2020 10:24

7     1320    3

"Złoto". Trochę recenzji po przeczytaniu dwóch stron.

Wczoraj dotarła do mnie książka "Złoto" Hugo Wasta. Dzisiaj do niej usiadłem i po dwóch stronach jestem trochę wkurzony. Ponieważ, według mojej żony, uwielbiam przytegowywać się do wszystkiego, to zacząłem grzebać w Czeluściach.

Książkę rozpoczynają wypowiedzi różnych nieznanych mi ludzi:

1. Krystian Kratiuk o tym, że "Antychrześcijańskie rewolucje przybierają w zależności od aktualnej mądrości etapu różny kształt..." https://www.dlapolski.pl/filmy/krystian-kratiuk

2. Ewelina Syzdek o moralności żydów prawi znane dyrdymały, https://www.citizengo.org/pl/user-profile/d948ac23-ac76-4478-84ff-a583e5c87ed6

3. Konrad "Stopa" Rosicki, raper to samo, co punkt 2: https://rozmowy.eu/filmy/konrad-stopa-rosic ...

atelin
1 kwietnia 2020 11:00

11     1147    2

Stało się.

"Długośmy na ten dzień czekali

z nadzieją niecierpliwą w duszy

kiedy bez słów towarzysz Stalin

na mapie fajką strzałki ruszył..."

Tyle Kaczmarski w "Balladzie wrześniowej". Moja żona go dzisiaj przy śniadaniu przebiła.

"Też na ten dzień czekałem

czekając beznadziejnie w duszy

kiedy małżonka po śniadaniu

sprawę porządków znów poruszy" - takie mi się nasunęło jedząc grzankę z masełkiem i modem.

Zaproponowała małe zakupy na weekend i sprzątanie przedświąteczne. Spoko. Nawet sama z siebie wyznaczyła zadania: "Ja robię kuchnię, a ty zrób porządek z tym swoim książkowym bałaganem (o bałaganie powiedziała dosadniej) . Spojrzałem na moje półki i ze świadomością ich stanu zakurzenia. Zabrałem s ...

atelin
27 marca 2020 15:00

16     1357    4

Krótka baśń o rybach

https://wsensie.pl/pitu-pitu/34844-rafal-otoka-frackiewicz-3

od początku do 3:05. Jak ktoś chce może słuchać dalej, ale to już zupełnie o czymś innym.

Kim był Joseph Jacobs? To z angielskiej wiki, przetłumaczone (Gospodarz nie lubi po angielsku, a i innym też się pewnie nie chce) przez tłumacza automatycznego:

Joseph Jacobs (29 sierpnia 1854 r. - 30 stycznia 1916 r.) Był australijskim folklorem , tłumaczem, krytykiem literackim, naukowcem, historykiem i pisarzem literatury angielskiej, który stał się wybitnym kolekcjonerem i wydawcą angielskiego folkloru .

Jacobs urodził się w Sydney w żydowskiej rodzinie. Jego prace popularyzowały najbardziej znane na świecie wersje angielskich bajek, w tym „ Jacka i łodygę fasoli&n ...

atelin
17 lutego 2020 08:52

4     871    1

W poszukiwaniu Anny Krasuckiej.

Nie wiem, nie znalazłem, może nigdy się nie dowiemy, dlaczego i komu Stanisław Zieliński napisał taką dedykację. Ale szukanie w czeluściach zaowocowało bliższym poznaniem autora fantastycznej książki „W stronę Pysznej”. Otóż okazuje się, że fantastyczna książka została napisana przez autora zupełnie niefantastycznego.

To z Wiki:

 

Stanisław Zieliński (pisarz)[edytuj]

Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania

Stanisław Zieliński

 

Ilustracja Ilustracja

Data i miejsce urodzenia

8 maja 1917
Kijów

Data i miejsce śmierci

14 sierpnia 1995
Warszawa

Narodowość

polska

Dziedzina sztuki

literatura

Ważne dzieła

  • W stronę Pysznej
  • Kiełbie we łbie

Nagrody

nagroda Ministerstwa Kultury i Sztuki (1951)[1], Nagroda Państwo ...

atelin
1 lutego 2020 13:04

23     1920    1

Prawie makulektura.

Szanowni Państwo.

Spotkało mnie dzisiaj coś nieprawdopodobnego – kurier dostarczył zamówioną książkę.

Ale od początku: w Tatry pierwszy raz pojechałem w 1986 roku, łaziliśmy po wszystkim co się dało i wsiąkłem dokumentalnie. Do następnego lata zajęty byłem kupowaniem książek o tematyce ogólnie górskiej, chociaż najwięcej było o Himalajach – złota era polskiego himalaizmu. Pisali wszyscy: Czerwińska, Rutkiewicz, Lwow, Cichy, Wielicki, Piotrowski i wielu innych. Kukuczka chyba nic nie napisał, bo zajęty był ściganiem Messnera, a później nie zdążył. Uzbierała mi się dość pokaźna biblioteczka tematyczna, która po kilku przeprowadzkach wylądowała jako dar w bibliotece. Z jedyną książką się jednak nie rozstałem – „W stronę Pysz ...

atelin
31 stycznia 2020 16:02

9     910    7

Strona 1 na 1.